|
|
Portrety i akty kobiet to tematy pojawiające się w sztukach wizualnych od pradziejów.
Jako malarz często rysuję i maluję portrety. To mój sposób na ćwiczenie "świadomego patrzenia": dostrzeganie proporcji, rozmieszczenia i układu każdego szczegółu, uwrażliwianie wzroku na każdy detal. Na ogół nie mam żadnych wyrafinowanych wymagań wobec uwiecznianych w ten sposób osób, wystarczy żeby siedziały wygodnie i za bardzo się nie wierciły.
Moje podejście do portretowanych diametralnie zmienia się, gdy robię im zdjęcia. Fotograficzny zapis obrazu w porównaniu do malarstwa jest obnażający i na swój sposób bezlitosny. Owe okrucieństwo odczuwają zwłaszcza kobiety, które mają niejako narzucony przez kulturę obowiązek, aby "pięknie wyglądać". Fotografując kobiety, nie staram się poszukiwać piękna w ich urodzie, choć nieraz są to śliczne dziewczyny. Szukam piękna ukrytego głębiej, staram się stworzyć wokół fotografowanych atmosferę pełną ciepła i życzliwości, która pomoże im otworzyć się i zaakceptować mnie i kamerę. Pragnę, aby ta ciepła atmosfera przenikała przez moje zdjęcia i była odczuwalna dla innych. |
|
|
|